Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies.

Witamy na stronie Wrocławskiego Zoo!

Godziny otwarciaKUP BILET Language:
Odwiedź:

Gatunkowa lista przebojów

  Poszukiwacze wiedzy

Co powiecie na gatunkową listę przebojów? Raz w tygodniu zaprezentujemy Wam kilka gatunków, spośród których wybierzecie ten, który najbardziej się Wam spodoba. Potem zbierzemy je razem i ponownie ustawimy ranking. W ten sposób powstanie „zwierzę miesiąca”. Zobaczymy, kto tak naprawdę jest „królem zwierząt”!

DZIEŃ DZIWAKA - 07.01.2018 R.

Dziś 07.01. jest Dzień Dziwaka. W takim razie spróbujemy Was zdziwić. Zobaczmy, jak wysoko podskoczą Wam brwi na widok zwierząt, które wybraliśmy do naszego rankingu dziwaków:

fot. za https://battleofourtimes.com/tag/pyrosome/
Pyrosomy – gigantyczne przezroczyste rury ciągnące się na dnie oceanów w strefie międzyzwrotnikowej to tak naprawdę kolonie organizmów zwanych pyrosomami (albo iskrzyłudami). Wyglądają jak zły charakter z filmów sf, potrafią świecić i poruszać się napędem odrzutowym! Tak naprawdę należą do tego samego typu co znany bliżej lancetnik, czyli nasz (kręgowców) daleki krewny, którego pamiętamy z lekcji biologii jako organizm posiadający strunę grzbietową.
zdjęcie: © Pavel Kirillov from St.Petersburg, Russia (Wikimedia Commons).
Skoczek brazylijski (Bocydium globulare) – nasi skoczkowie zadziwiają formą sportową, a w dalekiej Brazylii mają skoczka zadziwiającego formą, jaką nosi na sobie. Ten owadzi wybryk natury ma na głowie ogromną strukturę, która wywołuje skojarzenia z helikopterem. Cała ta konstrukcja jest… właściwie nie wiadomo po co. Jest to chitynowy (czyli bardzo twardy) twór, pusty w środku. Po co komu takie coś? Naukowcy jeszcze nie podają jednoznacznego wyjaśnienia, ale można się domyślać, że owad z taką „przystawką” jest szczególnie trudny do przełknięcia i drapieżniki pewnie zostawią go w spokoju. Skoczek ma zaledwie 5 mm długości.
zdjęcie: © Taro Taylor from Sydney, Australia (Wikimedia Commons).
Glaucus atlanticus – czyli niebieski smok, lub jaskółka morska, albo błękitny anioł… tyle dziwny, co przepiękny ślimak morski. Ale jak to ze smokami bywa, jest również niebezpieczny, drapieżny, bywa kanibalem i złodziejem! Jak to ślimak, jest hermafrodytą, czyli… samcem i samicą jednocześnie. Co nie znaczy, że unika seksu. Ba, co gorsza, podczas aktu potrafi odgryźć to i owo partnerowi/partnerce. Takiego potwora możemy spotkać w ciepłych morzach i oceanach na całym świecie, tylko, że łatwo go przeoczyć, bo osiąga zaledwie 3 cm długości. Żeby być groźniejszym, podkrada komórki parzydełkowe innym organizmom – na przykład słynnemu żeglarzowi portugalskiemu!
Enypniastes eximia – jeszcze nie ma polskiej nazwy, ale anglojęzyczni naukowcy wykazują się sporą fantazją w nazewnictwie tego ogórka morskiego: od „marzyciela” (dreamer), przez „hiszpańską tancerkę” (spanish dancer) po… „potwornego bezgłowego kurczaka” (headless chicken monster). Niewinne zwierzę żyje na dnie Zatoki Meksykańskiej. Jak to strzykwy mają w zwyczaju, przemierza dno w poszukiwaniu pokarmu, a gdy się spłoszy – strzela odchodami (by być lżejszym) i odrzutowo ucieka. Potrafi też aktywnie pływać w toni. Poniżej znajdziecie filmik, w którym ukazano całe piękno „marzyciela bez głowy”.


Rawka (Squilla mantis) – nie wygląda groźnie. Jest tak barwna, że bywa nazywana klaunem oceanów. Bójcie się klaunów. Serio. Ten „klaun” dysponuje dwiema „pałkami”, którymi potrafi uderzyć z prędkością większą niż pocisk pistoletu i siłą tak ogromną, że zagotowuje wodę w pobliżu uderzenia! Siła nacisku takiej pałki to ponad 72 kg! Jak dotąd rozpoznano blisko 550 jej kuzynów, których naukowcy klasyfikują wedle metod zabijania. Jedne tłuką pałkami, inne zabijają za pomocą „włóczni”. Równie skutecznie. Ofiary mają bardzo małe szanse na ukrycie się przed nimi, bo rawki widzą znacznie więcej kolorów niż my i dostrzegają też polaryzację światła oraz ultrafiolet. Jeśli to za mało, to dodam, że rawki… warczą.

RANKING TWARDZIELI  - 14.01.2018 R.

Pamiętacie film „Niezniszczalni”, w którym zebrano najtwardszych gości ze znanych filmów akcji? Ciekawe, jak poradziliby sobie w sytuacjach, z którymi spotyka się na co dzień nasza wspaniała piątka. Oto oni!

Golce
Golce – może nie wyglądają na twardzieli, a raczej jak wieczne mysie oseski. Są niewrażliwe na bodźce bólowe, ale wrażliwe na niedolę towarzyszy: golec, który znalazł coś do jedzenia dzieli się posiłkiem z innymi. Nawet golcowe niemowlęta ssą matkę na zmianę. Potrafią przetrwać bez tlenu do 20 minut. Nie zachorują na większość rodzajów raka.
Niesporczaki
Niesporczaki (Tardigrada) – pieszczotliwie zwane przez naukowców „misiami wodnymi” bodajże najmniejsze zwierzęta świata dają sobie radę w najbardziej ekstremalnych środowiskach świata. Spotykano je na wierzchołku Mt. Everest i głęboko w oceanach. By zbadać ich niezwykłą wytrzymałość torturowano je na różne sposoby: gotowano, zamrażano (prawie do zera absolutnego!), suszono (pozbawiano wody na 20 lat), poddawano ogromnemu ciśnieniu (6000 atmosfer, jak w Rowie Mariańskim, gdzie z resztą mieszkają), a nawet wysłano w kosmos… a one po tych zabiegach wracały bez widocznego uszczerbku na zdrowiu.
Weta
Weta – pod tą nazwą kryją się owady z rzędu prostoskrzydłych (szarańczaków) zamieszkujących Nowa Zelandię. To duże owady, których ciało może mieć długość do 10 cm. Wszystkie te gatunki to relikty, które żyją na Ziemi od 200 milionów lat (co oznacza, że ich przedstawicieli spotkać mogły takie zwierzęta jak dinozaury czy pierwsze krokodyle). Trzeba było być niezłym twardzielem, żeby dać sobie radę w tamtych czasach i przetrwać do dziś. Wety skrywają jeszcze jeden sekret: gdy temperatura otoczenia spadnie poniżej zera, zamarzanie im nie straszne, ponieważ białka w ich hemolimfie (odpowiednik krwi u owadów) zapobiegają krystalizacji (co rozsadziłoby błony komórek). Po rozmrożeniu weta kontynuuje żywot, jakby nigdy nic.
Ratel miodowy
Ratel miodożerny – W Księdze Rekordów Guinnessa opisano ratela jako „najbardziej nieustraszone zwierzę świata”. Kuzyn naszego borsuka, wyglądający jak niedźwiedź z tupecikiem, zamieszkuje afrykańską sawannę. Jest to środowisko pełne twardzieli i o konkurencję nietrudno. Jednak nawet najodważniejsi bledną przy ratelu. Zwierzę jest w stanie upolować każde inne swojego rozmiaru, a także znacznie większe: odnotowano przypadki ataków nawet na bawoły afrykańskie. Nie straszne są mu również żmije i skorpiony: po ukąszeniu ratelowi wystarczy, że chwilę odpocznie, by pokonać jad wprowadzony do organizmu.
 Osy z rodzaju Pepsis
Osy z rodzaju Pepsis – te osy żywią się… ptasznikami. Jeśli to nie wydaje się Wam ekstremalne, to wyobraźcie sobie starcie takich miniaturowych tytanów: przerażający ptasznik staje się ofiarą, jad osy całkowicie go paraliżuje, po czym zaciągany jest do nory, gdzie owad wstrzykuje w jego ciało pojedyncze jajo. Od tej pory ptasznik będzie stanowił żywą (jeszcze) spiżarnię. Jeśli pająk będzie się stawiał, to owad… odgryzie mu nogi. Skoro już o gryzieniu mowa, pewien biolog, dr. Justin Schmidt opracował czterostopniową skalę bólu, jaki może zadać owad. Pepsis znalazły się w nielicznym gronie na szczycie tej skali. Oto, jak naukowiec opisuje taką „czwórkę”: „Uczucie, jakby piorun uderzył w pojedynczy punkt na ciele. Przechodzi wszelkie wyobrażenia.”. Opisano także naukowo (sic!), jak sobie radzić w przypadku ukąszenia: „Jedyne co można zrobić, to leżeć i krzyczeć. Mało kto podołałby koordynacji myślenia i poruszania się po ukąszeniu, a biegając bezmyślnie można sobie zrobić większą krzywdę. Na szczęście ból trwa zaledwie kilka minut”.


BUDOWNICZOWIE - 28.01.2018 r.

Zwierzęta budowały wspaniałe konstrukcje architektoniczne na długo przed pojawieniem się człowieka. Wśród nich spotykamy tkaczy, murarzy, konstruktorów i cieśli. Dzisiaj przedstawimy Wam kilku zadziwiających mistrzów w swoim fachu!



Mrównik – to prawdziwy operator koparki. To zwykle powolne zwierzę może w ciągu 5 minut wykopać norę o 90 cm długości. Na swoim terenie ma kilka nor o różnej funkcji. Głównego, najdłuższego (nawet do 13 metrów) tunelu używa podczas rozrodu. Prowadzi też do niego kilka wejść. W norze mieszka jeden osobnik, z wyjątkiem matki z młodym. W norze mrównika może się zmieścić dorosły człowiek! Nory zmienia, wykopuje nowe a opuszczone stają się schronieniem dla innych zwierząt.


Ogrodnik brunatny (Amblyornis inornata), samce ptaków z tego gatunku w porze godowej stają się kunsztownymi ogrodnikami. Zwabiają samiczki do wybudowanej specjalnie w tym celu strojnej altanki wybudowanej wokół masztu, pokrytej dachem z pędów epifitów i wyłożonej dywanem z mchu, przystrojonym kolorowymi owocami, patykami czy chrząszczami. Przypuszcza się, że strojność altanki ma zrekompensować mizerną aparycję samców.
Samice wybierają większe i ładniejsze domki schadzek.



Mrówki - tkacze (Oecophylla smaragdina). Wykorzystują zdolność wytwarzania przędzy do spajania gniazd z żywych liści. Gniazda mogą mieć rozmiary nawet do pół metra! Budowę umożliwia im sprawna komunikacja i precyzyjna koordynacja. Łączą się kończynami, aby rozciągnąć i zgiąć liście do pożądanego rozmiaru. Wykorzystują m.in. komunikację chemiczną (feromony), dotykową (za pomocą czułków) i dźwiękową: odnóżami wprawiają w drgania pędy, a sygnały akustyczne odbierają dzięki narządom podkolanowym. Dojrzała kolonia rozsiana jest po kilkunastu drzewach, składa się z kilkudziesięciu gniazd, o łącznej liczebności do pół miliona owadów.


Bóbr znany jest z budowy tam, które regulują poziom wody otaczającej żeremie, czyli bobrze mieszkania składające się z nadziemnych kopców, komory mieszkalnej, przedsionka i korytarza z podwodnym wejściem. Najczęściej spotyka się żeremia o wysokości 100 –180 cm i średnicy podstawy 3 – 4 m. Żeremia osiągają 1 do 3 metrów wysokości i średnicę do 12 metrów. Są budowane z gałęzi drzew, roślinności miękkiej i mułu. Zima są dodatkowo ocieplane warstwą gliny. W swoim mieszkaniu bobry mogą bezpiecznie spać, rodzić i wychowywać młode.


Wikłacz złotogłowy (Ploceus philippinus) - ten niewielki azjatycki ptak wielkości wróbla jest zaliczany do mistrzów tkactwa. Za pomocą silnego dzioba wytrwale przez 18 dni buduje gniazda z traw i włókien palmy, wykorzystując pasma do 40 cm długości. Gniazda składają się z komory lęgowej i prowadzącego do niej tunelu. Zawiesza je wysoko wśród liści kolczastej akacji lub palmy, od zacisznej strony, chroniąc przed drapieżnikami i wiatrem. Trud opłaca się, kiedy gniazdo spodoba się samiczkom, sukces rozrodczy gwarantowany!



DEMONY PRĘDKOŚCI - 28.01.2018 r.

Prędkość odgrywa ważną rolę w życiu wielu zwierząt. Drapieżnik musi być szybki, by upolować zdobycz. Ofiara natomiast często musi ratować się ucieczką, by ujść z życiem. W dzisiejszym rankingu przedstawiamy Wam 5 "demonów prędkości". Który wynik najbardziej Was zaskoczył?



Sokół wędrowny 389 km/h
Ten ptak zaliczany jest do najszybszych zwierząt obecnie żyjących na Świecie. Potrafi pikować z zawrotną prędkością. Z pewnością ta umiejętność pomaga mu w polowaniu.



Gepard 110 km/h
Gepard jak większość kotów aby upolować zdobycz najpierw skrada się do potencjalnej ofiary na odległość ok. 10m po czym zaczyna pościg. Całe polowanie zwykle trwa do minuty. Można go uznać zatem za krótkodystansowca. Z obserwacji wynika, że łatwiej gepardowi upolować zdobycz w biegu aniżeli taką która stoi w miejscu – chodzi tutaj o pozbawienie równowagi ofiary i szybkie zaciśniecie szczęk na jej gardle gdy ona upada.



Rekin ostronosy 110 km/h
To jeden z najszybszych rekinów, który pływa w morzach i oceanach. Struktury łusek rekinów inspirują współczesnych inżynierów. Wyniki ich badań mają na celu stworzyć materiały, które sprawią, że samoloty staną się jeszcze bardziej aerodynamiczne.



Skocznik antylopi 110 km/h
Ten przedstawiciel afrykańskich antylop oprócz tego, że skacze może osiągać zawrotną prędkość podczas ucieczki przed drapieżnikiem.



Sarna europejska 98 km/h
A tutaj przedstawiciel naszej rodzimej fauny. Kto z Was by pomyślał, że sarna może tak szybko biec?
Oczywiście uciekać może przed wilkiem, rysiem, niedźwiedziem itd. jak i zaniepokojona przez obecność człowieka.




DŁUGOWIECZNI - 11.02.2018 r.
Niech żyje król! Niech żyje… ale jak długo? W naszym rankingu będzie o rekordzistach w dziedzinie długości życia!


Wśród ssaków jesteśmy niepokonani, ale… tylko na lądzie. Wal grenlandzki żyje nawet 200 lat! W przypadku tego morskiego ssaka zaśpiewać „sto lat” byłoby nie na miejscu!


W Adelaide Zoo (Australia) kilka lat temu zdecydowano się na uśpienie najstarszego ptaka. Był nim czerwonak (flaming), który osiągnął wiek 83 lat. Jeśli jednak chodzi o dziko żyjące ptaki, udokumentowano żurawia białego, który dożył do 82 lat.


Wśród gadów można liczyć na długowieczność. Żółw promienisty o imieniu Tu’i Malila żyjący na Tonga Island (Polinezja) osiągnął 188 lat, dziś jest prezentowany w gablocie muzealnej Pałacu Królewskiego w jego rodzinnych stronach.


Płazy nie kojarzą się z długim życiem, ale… olbrzymia salamandra japońska zamieszkująca Artis Zoo w Amsterdamie (Holandia) osiągnęła wiek 52 lat.


Najstarsza ryba? Samica karpia Koi o imieniu Hanako odpłynęła w wieku… 226 lat! Przeżyła nieświadoma tego, co działo się poza jej zacisznym stawem: dzieł Mozarta, francuskiej rewolucji, czy lądowania na księżycu.


Bezkręgowce. I tu weźcie głęboki oddech i mocno się czegoś chwyćcie. Pewien parzydełkowiec (czyli potocznie meduza), Turritopsis dohrnii, jest nie-śmier-tel-ny. Cokolwiek w jego długim i nieskomplikowanym życiu się wydarzy, meduza redukuje się do galaretki (bloba), gdzie poddaje swoje komórki swoistemu recyklingowi – zmieniają się ich funkcje, ciało się przebudowuje, po czym Turritopsis żyje dalej.
Źródło zdjęcia: https://en.wikipedia.org/wiki/Turritopsis_dohrnii
STADNI - 18.02.2018 r.
Więcej niż jedno zwierzę to? Lama! Ale my rozwiniemy temat nieco bardziej w naszym cotygodniowym rankingu zwierząt. Dziś to rekordziści, którzy żyją w grupie.
Zwierzęce stada, roje, chmary itd. są inspirujące, oszałamiające, hipnotyzujące... czasami nawet wywołują ciarki na skórze. Zwierzęta poruszają się niczym na koncercie, tak jakby każdy z osobna porzucił własną indywidualność i stał się częścią całości. Obserwowanie roju z daleka może nawet sprawiać wrażenie zbiorowej świadomości. Kto jest twoim faworytem?


Sardynki. Mogą tworzyć ławice liczące do miliona osobników! W grupie siła! To niebywała strategia, która pomaga zapewnić pozyskiwanie pokarmu jak i bezpieczeństwo. Dzięki tej metodzie poruszania się w grupie, zwiększa się szanse przetrwania poszczególnych osobników. Ławica nie ma liderów, prowadzący zmieniają się ciągle z każdą zmianą kierunku. Dzięki np. linii nabocznej bodźce odczytywane są bezbłędnie i ryby nie zderzają się ze sobą.


Szarańcze. Gatunek ten posiada dwoistą naturę. Pierwsza to: spokojna, osiadła i samotnicza forma szarańczy - występuje w porze deszczowej. Obfitość pożywienia jest przyczyną do namnażania się owada. Gdy zasób roślin - które zjada zmniejsza się, owady częściej się dotykają i pod wpływem feromonów zmieniają się w formę migrującą - która żyje w stadzie. Liczebność osobników w takim roju można śmiało podawać w miliardach. Tak duże skupiska tych owadów charakteryzuje przede wszystkim niepohamowana żarłoczność. Migrując są w stanie spustoszyć połacie pól uprawnych. Na szczęście one same są uznawane za owady jadalne i w niektórych krajach cieszą ludzkie podniebienia.


Szpaki. Żerują i migrują w dużych skupiskach nawet 100 000 osobników. Największe stada tego gatunku tworzą się zimą, najczęściej na obszarach wiejskich. Ich przelot wygląda bardzo spektakularnie – niczym sceny z Hitchcocka. Trzeba dodać, że przelatująca chmura tych ptaków tworzy ogromny hałas.



Gnu. Te afrykańskie antylopy co roku migrują szlakiem sezonowych opadów i świeżej trawy. Takie stada gnu mogą liczyć nawet ponad milion osobników. Trasa może się zmieniać w zależności od przesuwania się strefy deszczów. Podczas przeprawy przez rzekę są narażone na ataki krokodyli.



Kraby. Co roku czerwone kraby opanowują Wyspę Bożego Narodzenia (Australia). Z głębi lądu wychodzi ponad milion skorupiaków i podąża na plaże aby na niej złożyć jaja. Podczas wędrówki przecinają lokalne drogi, które są zamykane aby zapewnić przejście temu chronionemu prawem gatunkowi.
Źródło: https://www.flickr.com/photos/frogtrail/10937348013

PRZYDOMKI - 25.02.2018 r.
Królowie muszą się czymś wyróżniać, więc nierzadko otrzymywali przydomki, jak na przykład Edward Długonogi (król Anglii) albo nasz rodzimy Bolesław Krzywousty.
W królestwie zwierząt nie brakuje oryginalnych nazw. Niektóre z nich wyraźnie wskazują na niecodzienny wygląd lub zwyczaje ich nosicieli, jak na przykład turkuć podjadek lub pluszówka agatka (ćma o pięknych skrzydłach, kojarzących się z minerałem – agatem). Co do innych nazw – w wielu przypadkach naukowców fantazja poniosła tak daleko, że trudno odnaleźć przyczynę ich nadania. Skąd mogła się wziąć na przykład taka pasigęba tłuszczanka, parówka pozłotka czy złodziejaszek rypidełko?
Uwaga: Spróbujcie najpierw spojrzeć na nazwę zwierzaka i wyobrazić, jak może wyglądać taki stwór...


Aj-aj. Czyli inaczej palczak madagaskarski, krewniak lemurów zamieszkujący Madagaskar. W wielu językach na świecie jego nazwa mocno przypomina okrzyk, jaki wydalibyśmy, gdyby nam przyszło spotkać go ciemną nocą. Dodatkowo, jego zwyczaje żywieniowe są dość nietypowe: zwierzę posiada wyjątkowo długie i wąskie środkowe palce przednich łap, które poruszają się niezależnie od pozostałych palców. Mogą stukać z prędkością 3.3 uderzeń na sekundę! Uderza palcem w korę, poszukując owadów, jak dzięcioł. Aj, aj…


Wywłoka. Pokryta czarnym, połyskliwym pancerzem z delikatnym wzorem z punktów, wyraźne wcięcie w talii, nogi długie, smukłe, w kolorze ciemnego karmelu. Trudno powiedzieć jak ten urodziwy chrząszczyk otrzymał tak złośliwe miano. Zamieszkuje wody w odsłoniętych zbiornikach wodnych – zarówno w wodach słodkich jak i słonawych.


Gnojek naśmietny. Rzeczywiście, drugi człon nazwy dobrze oddaje miejsca, gdzie zwierzę występuje. Ale, żeby od razu gnojek? Nawet nie jest taki mały, osiąga długość 15 – 25 mm. Za to pełni ważną rolę. Wszędzie tam, gdzie muchówki ochoczo składają jaja (padlina, rozkładające się rośliny, grzyby, odchody), drapieżny gnojek ogranicza ich liczebność.
Fot. https://commons.wikimedia.org/



Sąsiad dziwaczek. Inna jego nazwa to. natręt. I trudno się dziwić. Jest pasożytem o niecodziennym sposobie życia: dorosły osobnik składa jaja w spróchniałym drewnie z nadzieją, że takie miejsce odwiedzi osa, poszukująca materiału do budowy gniazda. Gdy tak się stanie, larwa chrząszcza wdrapuje się na grzbiet osy i w ten sposób dociera do jej gniazda. Tam żeruje na czerwiach gospodarza. Nic dziwnego, że taki gość nie jest mile widziany.
Fot. https://commons.wikimedia.org/




UŻYWKI - 04.03.2018 r.
Dzisiejszy temat jest… dozwolony od lat 18 Jeśli już jesteście po tych niezapomnianych urodzinach, dowiecie się, że legendarne imprezy to nie jest domena wyłącznie człowieka, a używki to nie jest zdobycz naszej cywilizacji. Od niepamiętnych czasów ludzie próbowali wprawić się w odmienny stan świadomości za pomocą rozmaitych substancji. Zwierzęta, jak się okazuje - także. Temat niby zabawny, choć niekoniecznie następnego dnia…


W zakamarkach internetu można doszukać się wielu przykładów zwierząt raczących się alkoholem, ale kto podejrzewałby, że pracowite pszczoły mogą być „na bombie”! Podczas zbierania nektaru robotnice podjadają, a drożdże w ich przewodzie pokarmowym robią swoje. Na szczęście „nabzykana” pszczoła nie wszczyna awantur, ale zapada w stan odrętwienia. Niestety, badań nad kacem u pszczół jeszcze nikt się jeszcze nie podjął. Może sekret kryje się w odżywczym miodzie?


Kokaina, uważana za jeden z najgroźniejszych narkotyków, to naturalny pestycyd rośliny zwanej koką. W większości przypadków działa, ale jest pewien gatunek motyla, Eloria noyesi, którego gąsienice z powodzeniem trawią niebezpieczne liście. Kolumbijski rząd rozważał swego czasu pomysł desantu brygady antynarkotykowej składającej się z gąsienic, by zwalczać nielegalne plantacje koki.


Nie wyjaśniono tajemnicy kręgów w zbożu, ale wiadomo, kto tworzy kręgi w polu maków (hodowanych w celach medycznych) w Australii. Są to walabie (kuzynki kangurów), które wskutek spożycia opioidów błądzą w polu, po czym padają jak stały. W tym kraju powstaje blisko 50% legalnego opium, więc problem „zakręconych” walabii (a także owiec) został zauważony przez tamtejszy rząd.


Skąd się wzięła wizja latających reniferów w zaprzęgu św. Mikołaja? Okazuje się, że same zwierzęta mogłyby wiele nam o tym opowiedzieć… Na dalekiej północy rośnie pewien gatunek grzyba, którym raczą się rogacze. Grzyb zawiera muscimol, substancję toksyczną dla ludzi, jednak kopytni mieszkańcy północy mogą go bezpiecznie przetrawić. Po takiej sesji zwierzęta zachowują się, mówiąc delikatnie, dość specyficznie. Syberyjscy szamani, by osiągnąć reniferowy stan umysłu – popijają mocz tych zwierząt, które spożyły grzyba. Nie próbujcie tego robić. Nawet jeśli jesteście w posiadaniu grzyba i renifera.


BBC uchwyciło na filmie („Pass the puffer”), jak delfiny chwytają rybę rozdymkę, każdy delfin delikatnie ją naciska, po czym przekazuje kolejnemu delfinowi niczym indiańską fajkę pokoju. Po tej sesji młode delfiny ustawiały się pionowo, pyskiem w kierunku powierzchni. Zdawało się, że z fascynacją podziwiały refleksy na wodzie. Okazuje się, że zwiększenie rozmiarów ciała to nie jedyna obrona rozdymki – zaatakowana, wypuszcza neurotoksynę, która mogłaby być zabójcza, jednak delfiny najwyraźniej wiedzą, jak dozować sobie przyjemność.

ŻYWE SKAMIENIAŁOŚCI - 11.03.2018 r.
Królowie uwieczniali się na rozmaitych portretach, aby pamięć o ich panowaniu przetrwała na wieki. Królowie wśród zwierząt nie potrzebują takich demonstracji próżności – po prostu potrafią w niezmienionej formie przetrwać miliony lat! Takie gatunki nazywamy żywymi skamieniałościami. Jeśli takim określeniem nazwalibyście swoją sędziwą ciotkę, to pewnie by się obraziła, jednak w świecie zwierząt „żywa skamieniałość” to powód do dumy. To wyraźny znak, że „przepis” na taki właśnie organizm sprawdza się od dawna, nawet jeśli warunki się zmieniały. Oto piątka tych, którzy przetrwali:

Łodzik – od 500 milionów lat te mięczaki przemierzają słone wody. Są drapieżnikami, które dawniej były postrachem wielu morskich organizmów, dziś zachwycają „nieziemskim” wyglądem: to tak, jakby ktoś wcisnął ośmiornicę do muszli! Rzeczywiście to zwariowane frutti di mare jest głowonogiem, krewniakiem ośmiornicy. Zaglądając łodzikowi w głąb muszli natkniemy się na system kanałów, dzięki którym zwierzę reguluje zanurzenie. Kto wie, skąd nazwa statku z „Dwadzieścia tysięcy mil podmorskiej żeglugi” J. Verne’a?

Laotański szczur skalny – mało brakowało, a już byśmy go nie umieścili w tym rankingu! Ssaka uznano już za wymarłego, wraz z całą jego rodziną. Jednak w 1996 roku został ponownie odnaleziony w Laosie na… targowym stoisku z mięsem! Naukowcy zaintrygowani kształtem jego czaszki zakupili taki okaz i doszli do wniosku, że jest to gatunek, który przetrwał ponad 32 miliony lat po to, by skończyć w… garnku!

Skrzypłocze – nazwa nie do wymówienia przez obcokrajowca, wygląd trudny do zaakceptowania. Jeszcze trudniej przyswoić sobie fakt, że skrzypłocze, lub inaczej staroraki żyły w Kambrze i nadal możemy je oglądać! Dzięki nim z ciekawością możemy też spoglądać w przyszłość: NASA używa krwi tych zwierząt do badania czystości próbek kosmicznych – dzięki temu żadna ziemska bakteria nie dostanie się tam, gdzie nie powinna. Na szczęście pobieranie krwi (która jest niebieska!) od staroraków odbywa się tak, by zwierzę ten proces przeżyło. Kosmicznym stworom dziękujemy.


Hatteria – wygląda jak jaszczurka, ale technicznie rzecz biorąc ma z nimi niewiele wspólnego. Pojawiła się na Ziemi w Triasie, czyli za czasów dinozaurów. Jako jedyny przedstawiciel rodziny łupkozębów przetrwała do dziś w Nowej Zelandii. Podobnie jak inne pierwotne gady, hatteria na czubku głowy trzecie oko – tzw. oko ciemieniowe. Jest to narząd szczątkowy, choć są dowody na to, że dawniej był w pełni funkcjonalnym narządem wzroku.

Ryby trzonopłetwe – Podobnie jak futrzanego kolegę z rankingu, ryby te uznano za wymarłe wraz z dinozaurami. Jednak w 1938 roku ponownie „wróciły” do listy współcześnie żyjących organizmów. Zidentyfikowano dwa gatunki (jeden w pobliżu Afryki, a drugi w Indonezji) ryb, które mają specyficznie ukształtowane płetwy - jakby nie mogły się zdecydować, czy są organizmami wodnymi, czy może jednak wyjść na ląd…? Uważa się je za ogniwo pośrednie między rybami a zwierzętami lądowymi.
MÓZGOWCY - 18.03.2018 r.
Dziś Europejski Dzień Mózgu. Królowi też nie powinno go brakować :) Zatem dziś ranking największych mózgowców w świecie zwierząt! Pewnie spodziewacie się tutaj delfinów, albo szympansów, ale postanowiliśmy podejść do tematu trochę mniej klasycznie. Oto ranking inteligentów, o których prawdopodobnie nie mieliście pojęcia.

Nietoperz wampir. O wiele się go oskarża, ale nikt nie podejrzewa, że jest… troskliwy i przewidujący! Żyjąc w dużej grupie zawsze może liczyć na pomoc dobrosąsiedzką: jeśli po powrocie z żerowania któremuś osobnikowi się nie powiodło, inne mogą się z nim podzielić zgromadzonym pokarmem, nawet jeśli nie są spokrewnione. Jednak jeśli taki niepomyślny wieczór przytrafił się wampirze sknerze, inne osobniki mniej chętne będą do podziału posiłkiem.

Pająk z rodziny skakunowatych. Skakuny to genialni myśliwi, zwierzęta obdarzone znakomitym wzrokiem. Jeśli jeszcze nie macie dreszczy, to warto dodać, że są… przebiegłe. Zaobserwowano, że potrafią dopasować technikę polowania do ofiary, na którą się czają. Nawet jeśli będzie je to kosztowało więcej czasu, ale zwiększy szanse na sukces.

Toko. Pamiętacie postać Zazu – doradcy Króla Lwa? Jest to dzioborożec afrykański. Jest jednym z nielicznych, które rozumieją (nie chodzi o odtwórcze naśladowanie) język innych zwierząt. Wsłuchują się w głosy ostrzegawcze wydawane przez koczkodany diana, które każde niebezpieczeństwo sygnalizują w inny sposób. Ignorują sygnał „drapieżnik lądowy”, reagują na „drapieżnik latający”. Co więcej, współpracują z mangustami przy zdobywaniu posiłku. Jeśli mangustom zdarzy się spóźnić na wspólną ucztę, widywano toko, które nawoływały w głąb kryjówki ssaczych partnerów.

Warany. Wprawdzie nie spodziewamy się po jaszczurkach wielkich osiągnięć, ale kto by pomyślał, że warany potrafią liczyć – co najmniej do sześciu! W pewnym badaniu podawano im ślimaki jako ulubioną przekąskę. Z początku otrzymywały 4, a potem liczba wzrosła do 6. Po 4 ślimakach otwierały się drzwi, którymi jaszczury mogły przejść do następnego pomieszczenia z kolejnymi 4 ślimakami. Jeśli liczba ślimaków się waranom nie zgadzała, poszukiwały ich, nawet jeśli drzwi do następnego pomieszczenia zostały otwarte.

Wiewiórka szara. Znana z tego, że szykuje zapasy na zimę, zakopując w znanych sobie miejscach pokarm. Jak się okazało, gryzonie mają cały rytuał towarzyszący ukrywaniu żywności. Badacze jednak dostrzegli, że około 1/5 kryjówek wiewiórki jest pusta. Co więcej, paranoiczne futrzaki zwiększają ilość fałszywych kryjówek, jeśli zauważą, że są obserwowane. To pierwszy przypadek oszustwa w wydaniu gryzoni.
ANTY-ŚPIOCHY - 25.03.2018 r.
Przypominamy, że wraz z radością nadchodzącej wiosny czeka nas trochę mniej przyjemna rzecz – zmiana czasu. W nocy z 24 na 25 marca przestawiliśmy zegarki o godzinę do przodu, śpimy więc krócej. Mało kto jest z tego powodu zadowolony. Ale nie narzekajmy! Są tacy, którzy na sen przeznaczają znacznie mniej czasu. Oto piątka antyśpiochów!

Żyrafa. Przeżuwacze prowadzą wymagający tryb życia połączony z niełatwą dietą. Ważne jest zachowanie czujności, a z drugiej strony pokarm dostarcza niewiele energii i wymaga długiej obróbki. W związku z tym w pracowitym dniu żyrafy zostaje niewiele czasu na sen. W ciągu doby wystarczy jej zaledwie 15-20 minut!

Mors. Jakoś tak się zdarzyło, że nie kojarzymy go z imprezowym trybem życia. Tymczasem to właśnie morsy potrafią wytrzymać nawet 84 godziny bez chwili odpoczynku. Przemierzają wówczas ocean w poszukiwaniu pożywienia.

Rekin. Niektóre gatunki rekinów nie mogą przestać pływać, ponieważ ruch wody przez ich skrzela umożliwia im oddychanie. Czy w takim razie miałyby w ogóle nie spać? Badana wskazują, że za ich ruch odpowiedzialny jest rdzeń, a nie mózg, więc może rekiny potrafią lunatykować…

Foka. Jak tu się zdrzemnąć, jeśli otaczające środowisko nie daje punktu zaczepienia, a wszędzie mogą się czaić drapieżniki? Styl „na fokę” polega na wyłączaniu tylko połowy mózgu. Dzięki temu jedna połowa organizmu odpoczywa, podczas gdy druga zachowuje czujność. Ostatecznie poziom serotoniny w obu półkulach mózgowych u wyspanej foki jest taki sam, a zatem cel wyspania się zostaje osiągnięty.

Orka. Orkowe noworodki, nim opanują trudną sztukę bycia morskim drapieżnikiem, który oddycha powietrzem, nie śpią w ogóle przez… kilka tygodni! Ich matki wówczas też nie mogą zaznać odpoczynku… A teraz, uwaga: wszystkie młode mamy patrzą czule na swoje słodko (choć krótko) drzemiące maleństwa! Tadaam!

ALE JAJA - 01.04.2018 r.
Jest Wielkanoc, więc temat jaj nieustająco pojawia się w telewizji, radiu, prasie… gdzie się nie obrócić, tam jajko. Aż strach zajrzeć do lodówki! Nie bylibyśmy jednak sobą, gdybyśmy temat przemilczeli. Jajo jest bowiem fascynujące pod wieloma względami: jest nie tylko jedyną pojedynczą komórką, którą można obserwować gołym okiem. Jest „pakietem startowym” rozwijającego się organizmu. Taki sposób rozrodu jest wykorzystywany przez wiele gromad zwierząt: ptaki, gady, płazy, liczne bezkręgowce… a nawet dwa spośród ssaków. Choć kojarzymy je z obłym obiektem w kolorze skóry, to jednak nie zawsze tak jest. Oto piątka jaj niezwykłych. Przyznacie, że chce się krzyknąć „Ale jaja!”

Rekiny z rodziny koleniowatych. Są to niewielkie rekiny (do 160 cm długości) zamieszkujące zarówno chłodne jak i tropikalne strefy oceanów. U jajorodnych rekinów embriony są zamykane w tzw. kapsułach jajowych (zwanych też portmonetką syreny), które do złudzenia przypominają fragmenty wodorostów. Dzięki temu nie kojarzą się drapieżnikom z posiłkiem.

Kiwi. Oczywiście nie owoc, ale ptak. A dokładniej 5 gatunków takich ptaków zamieszkujących Nową Zelandię. Już sam ich wygląd jest dość niecodzienny. Choć są spokrewnione z olbrzymami takimi jak kazuary, strusie i wymarłe mamutaki (mamut+ptak), to największe kiwi osiągają rozmiar dorodnej kury. Jednak jajo składane przez kiwi może sięgać nawet ¼ masy jego ciała! To tak, jakby kobieta miała urodzić od razu 4-letnie dziecko!
Foto za: wikimedia.org

O tym, jak niezwykle wyglądają jaja ośmiornic przekonali się opiekunowie ośmiornicy olbrzymiej imieniem LuLu z Alaska SeaLife Center. Całą relację możecie zobaczyć o tutaj:
http://www.zooborns.com/zooborns/2013/04/thousands-of-giant-pacific-octopus-eggs-hatch-at-alaska-sealife-center.html .

Rekin rogaty. Już przy jajach koleni było dziwnie, a tymczasem są rekiny, które tworzą prawdziwe dzieła sztuki! Ich jaja otoczone są spiralną naroślą, która sprawia, że całość wygląda jak wiertło. I do tego tez służy – samica wkręca jajo w podłoże, gdzie pozostanie przez 6-9 miesięcy, zanim się wykluje! Brawa dla tej pani za utrzymanie dziecka w jednym miejscu!

Owady i pajęczaki składają mnóstwo jaj, nierzadko w dość dziwny sposób: złotooki (potocznie nazywane jętkami) sadzają swoje potomstwo na długiej szypułce, niektóre pajęcze mamy zawijają je troskliwie w „kocyk” z przędzy, a pluskwiaki wodne wożą swój przychówek na grzbiecie. Samiec pluskwiaka Abedus (potocznie nazywany „toe-biter” czyli „gryzący w paluch”) wykonuje „pompki” by zwrócić uwagę samicy. Ten, który pompuje najdłużej – zdobywa serce wybranki, która następnie składa całe potomstwo na grzbiecie dumnego tatusia.


INŻYNIEROWIE - 15.04.2018 r.

Za oknem coraz cieplej, więcej słońca i kwiatów. To zachęca to uporządkowania ogródka, przygotowania go do przyjemnego spędzania czasu. Chwytacie więc za rękawice, grabie i łopaty i przystępujecie do porządkowania zieleniny. A tymczasem wszędzie na świecie możemy spotkać zwierzęta, które niemal bez przerwy dokonują przebudowania swojego siedliska. Ich działalność odbija się na funkcjonowaniu całych ekosystemów! Słowem, gdyby nie one – wszystko wyglądałoby inaczej. Niedawno o takim właśnie gatunku mówiliśmy. Kto pamięta? Oto piątka „inżynierów ekosystemu”:

Koralowce – maleńkie zwierzęta zwane polipami lubią żyć w dużym skupisku. Każdy z nich ma swój wielopokoleniowy wkład w tworzenie „blokowiska”, jakim jest rafa koralowa. Wiadomo, że jest to ekosystem bardzo bogaty w rozmaite gatunki. Gdyby nie koralowce, nie byłoby miejsca na te wszystkie kryjówki, roślinożerców i drapieżników, padlinożerców i czyścicieli. Największa rafa na świecie – Wielka Rafa Barierowa, znajdująca się u wybrzeży Australii, jest tak wielka, że można ją oglądać z kosmosu!

Słonie – w czasie suszy na sawannie afrykańskiej trudno o wodę, ale słoń afrykański wie, jak ją znaleźć. Używa swoich słynnych zębów, zwanych ciosami, do wykopywania dołów, w których gromadzi się woda. To ratunek nie tylko dla słoni, ale także dla innych okolicznych zwierząt. Gdy słonie leśne (to inny gatunek zamieszkujący Afrykę) żerują, powstają w lesie tunele, którymi przemieszczają się też inne zwierzęta. Powstaje też miejsce na wzrost nowych roślin. Kiedy nasiona przejdą przez przewód pokarmowy słonia, wychodzą z drugiej strony wraz z porcją pożywnego nawozu.

Wilki – kiedy w Parku Yellowstone zabrakło wilków, zaczęły się dziać dziwne rzeczy: jelenie przestały się stresować obecnością drapieżników i śmiało przystąpiły do pożerania roślinności. Obfitość pokarmu pozwoliła im się rozmnażać bez umiaru. Zjadana roślinność odsłaniała kryjówki zwierząt. Wkrótce park narodowy stałby się mało ciekawym miejscem. Po 70 latach nieobecności na teren wkroczyły wilki. Jelenie znów wzmogły czujność, roślinność odrosła, w tym drzewa porastające brzegi rzek. To sprowadziło bobry, a za nimi przybyły też wydry. Nowa roślinność to nowe owady, a za nimi ptaki. Znów bioróżnorodność rozkwitła.

Pancerniki olbrzymie – zamieszkujące sam środek Ameryki Południowej, czyli mokradła Pantanal, te pancerne ssaki nie zwijają się kulę, by ochronić swoje ciało, ale… błyskawicznie się zakopują. Ogromna część aktywności takiego pancernika składa się z kopania nor. Jeśli je porzuci, na jego miejsce jest wielu chętnych – z takich schronień korzystają ssaki, ptaki, a także gady. Bardzo możliwe, że dzięki systemowi przekopów zwierzęta te wpływają na zalewanie obszaru, tworząc coś w rodzaju miniaturowych zbiorników retencyjnych. To nie pozostaje bez znaczenia dla bogactwa roślin.

Człowiek – największym inżynierem jesteśmy my sami. Nie chodzi tu o tytuł otrzymywany po ukończeniu niektórych kierunków studiów. Każdy z nas może mieć ogromny wpływ na otoczenie. To od nas zależy, czy ten wpływ będzie pozytywny, czy wręcz przeciwnie. Zacznijmy od własnego ogródka. Dosłownie. Rodzime rośliny dają schronienie i pożywienie owadom i ptakom – sadźmy je. W starych drzewach toczy się bujne życie – wśród gałęzi, pod korzeniami, pod kora i w dziuplach – nie wycinajmy ich. Nie śmiećmy. Oszczędzajmy wodę. Bądźmy dobrymi inżynierami.



WRÓĆ

Partnerzy

Bootstrap Slider