Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies.

Witamy na stronie Wrocławskiego Zoo!

Godziny otwarciaKUP BILET Language:
Odwiedź:

Gatunkowa lista przebojów

  Poszukiwacze wiedzy

Co powiecie na gatunkową listę przebojów? Raz w tygodniu zaprezentujemy Wam kilka gatunków, spośród których wybierzecie ten, który najbardziej się Wam spodoba. Potem zbierzemy je razem i ponownie ustawimy ranking. W ten sposób powstanie „zwierzę miesiąca”. Zobaczymy, kto tak naprawdę jest „królem zwierząt”!

DZIEŃ DZIWAKA - 07.01.2018 R.

Dziś 07.01. jest Dzień Dziwaka. W takim razie spróbujemy Was zdziwić. Zobaczmy, jak wysoko podskoczą Wam brwi na widok zwierząt, które wybraliśmy do naszego rankingu dziwaków:

fot. za https://battleofourtimes.com/tag/pyrosome/
Pyrosomy – gigantyczne przezroczyste rury ciągnące się na dnie oceanów w strefie międzyzwrotnikowej to tak naprawdę kolonie organizmów zwanych pyrosomami (albo iskrzyłudami). Wyglądają jak zły charakter z filmów sf, potrafią świecić i poruszać się napędem odrzutowym! Tak naprawdę należą do tego samego typu co znany bliżej lancetnik, czyli nasz (kręgowców) daleki krewny, którego pamiętamy z lekcji biologii jako organizm posiadający strunę grzbietową.
zdjęcie: © Pavel Kirillov from St.Petersburg, Russia (Wikimedia Commons).
Skoczek brazylijski (Bocydium globulare) – nasi skoczkowie zadziwiają formą sportową, a w dalekiej Brazylii mają skoczka zadziwiającego formą, jaką nosi na sobie. Ten owadzi wybryk natury ma na głowie ogromną strukturę, która wywołuje skojarzenia z helikopterem. Cała ta konstrukcja jest… właściwie nie wiadomo po co. Jest to chitynowy (czyli bardzo twardy) twór, pusty w środku. Po co komu takie coś? Naukowcy jeszcze nie podają jednoznacznego wyjaśnienia, ale można się domyślać, że owad z taką „przystawką” jest szczególnie trudny do przełknięcia i drapieżniki pewnie zostawią go w spokoju. Skoczek ma zaledwie 5 mm długości.
zdjęcie: © Taro Taylor from Sydney, Australia (Wikimedia Commons).
Glaucus atlanticus – czyli niebieski smok, lub jaskółka morska, albo błękitny anioł… tyle dziwny, co przepiękny ślimak morski. Ale jak to ze smokami bywa, jest również niebezpieczny, drapieżny, bywa kanibalem i złodziejem! Jak to ślimak, jest hermafrodytą, czyli… samcem i samicą jednocześnie. Co nie znaczy, że unika seksu. Ba, co gorsza, podczas aktu potrafi odgryźć to i owo partnerowi/partnerce. Takiego potwora możemy spotkać w ciepłych morzach i oceanach na całym świecie, tylko, że łatwo go przeoczyć, bo osiąga zaledwie 3 cm długości. Żeby być groźniejszym, podkrada komórki parzydełkowe innym organizmom – na przykład słynnemu żeglarzowi portugalskiemu!
Enypniastes eximia – jeszcze nie ma polskiej nazwy, ale anglojęzyczni naukowcy wykazują się sporą fantazją w nazewnictwie tego ogórka morskiego: od „marzyciela” (dreamer), przez „hiszpańską tancerkę” (spanish dancer) po… „potwornego bezgłowego kurczaka” (headless chicken monster). Niewinne zwierzę żyje na dnie Zatoki Meksykańskiej. Jak to strzykwy mają w zwyczaju, przemierza dno w poszukiwaniu pokarmu, a gdy się spłoszy – strzela odchodami (by być lżejszym) i odrzutowo ucieka. Potrafi też aktywnie pływać w toni. Poniżej znajdziecie filmik, w którym ukazano całe piękno „marzyciela bez głowy”.


Rawka (Squilla mantis) – nie wygląda groźnie. Jest tak barwna, że bywa nazywana klaunem oceanów. Bójcie się klaunów. Serio. Ten „klaun” dysponuje dwiema „pałkami”, którymi potrafi uderzyć z prędkością większą niż pocisk pistoletu i siłą tak ogromną, że zagotowuje wodę w pobliżu uderzenia! Siła nacisku takiej pałki to ponad 72 kg! Jak dotąd rozpoznano blisko 550 jej kuzynów, których naukowcy klasyfikują wedle metod zabijania. Jedne tłuką pałkami, inne zabijają za pomocą „włóczni”. Równie skutecznie. Ofiary mają bardzo małe szanse na ukrycie się przed nimi, bo rawki widzą znacznie więcej kolorów niż my i dostrzegają też polaryzację światła oraz ultrafiolet. Jeśli to za mało, to dodam, że rawki… warczą.

RANKING TWARDZIELI  - 14.01.2018 R.

Pamiętacie film „Niezniszczalni”, w którym zebrano najtwardszych gości ze znanych filmów akcji? Ciekawe, jak poradziliby sobie w sytuacjach, z którymi spotyka się na co dzień nasza wspaniała piątka. Oto oni!

Golce
Golce – może nie wyglądają na twardzieli, a raczej jak wieczne mysie oseski. Są niewrażliwe na bodźce bólowe, ale wrażliwe na niedolę towarzyszy: golec, który znalazł coś do jedzenia dzieli się posiłkiem z innymi. Nawet golcowe niemowlęta ssą matkę na zmianę. Potrafią przetrwać bez tlenu do 20 minut. Nie zachorują na większość rodzajów raka.
Niesporczaki
Niesporczaki (Tardigrada) – pieszczotliwie zwane przez naukowców „misiami wodnymi” bodajże najmniejsze zwierzęta świata dają sobie radę w najbardziej ekstremalnych środowiskach świata. Spotykano je na wierzchołku Mt. Everest i głęboko w oceanach. By zbadać ich niezwykłą wytrzymałość torturowano je na różne sposoby: gotowano, zamrażano (prawie do zera absolutnego!), suszono (pozbawiano wody na 20 lat), poddawano ogromnemu ciśnieniu (6000 atmosfer, jak w Rowie Mariańskim, gdzie z resztą mieszkają), a nawet wysłano w kosmos… a one po tych zabiegach wracały bez widocznego uszczerbku na zdrowiu.
Weta
Weta – pod tą nazwą kryją się owady z rzędu prostoskrzydłych (szarańczaków) zamieszkujących Nowa Zelandię. To duże owady, których ciało może mieć długość do 10 cm. Wszystkie te gatunki to relikty, które żyją na Ziemi od 200 milionów lat (co oznacza, że ich przedstawicieli spotkać mogły takie zwierzęta jak dinozaury czy pierwsze krokodyle). Trzeba było być niezłym twardzielem, żeby dać sobie radę w tamtych czasach i przetrwać do dziś. Wety skrywają jeszcze jeden sekret: gdy temperatura otoczenia spadnie poniżej zera, zamarzanie im nie straszne, ponieważ białka w ich hemolimfie (odpowiednik krwi u owadów) zapobiegają krystalizacji (co rozsadziłoby błony komórek). Po rozmrożeniu weta kontynuuje żywot, jakby nigdy nic.
Ratel miodowy
Ratel miodożerny – W Księdze Rekordów Guinnessa opisano ratela jako „najbardziej nieustraszone zwierzę świata”. Kuzyn naszego borsuka, wyglądający jak niedźwiedź z tupecikiem, zamieszkuje afrykańską sawannę. Jest to środowisko pełne twardzieli i o konkurencję nietrudno. Jednak nawet najodważniejsi bledną przy ratelu. Zwierzę jest w stanie upolować każde inne swojego rozmiaru, a także znacznie większe: odnotowano przypadki ataków nawet na bawoły afrykańskie. Nie straszne są mu również żmije i skorpiony: po ukąszeniu ratelowi wystarczy, że chwilę odpocznie, by pokonać jad wprowadzony do organizmu.
 Osy z rodzaju Pepsis
Osy z rodzaju Pepsis – te osy żywią się… ptasznikami. Jeśli to nie wydaje się Wam ekstremalne, to wyobraźcie sobie starcie takich miniaturowych tytanów: przerażający ptasznik staje się ofiarą, jad osy całkowicie go paraliżuje, po czym zaciągany jest do nory, gdzie owad wstrzykuje w jego ciało pojedyncze jajo. Od tej pory ptasznik będzie stanowił żywą (jeszcze) spiżarnię. Jeśli pająk będzie się stawiał, to owad… odgryzie mu nogi. Skoro już o gryzieniu mowa, pewien biolog, dr. Justin Schmidt opracował czterostopniową skalę bólu, jaki może zadać owad. Pepsis znalazły się w nielicznym gronie na szczycie tej skali. Oto, jak naukowiec opisuje taką „czwórkę”: „Uczucie, jakby piorun uderzył w pojedynczy punkt na ciele. Przechodzi wszelkie wyobrażenia.”. Opisano także naukowo (sic!), jak sobie radzić w przypadku ukąszenia: „Jedyne co można zrobić, to leżeć i krzyczeć. Mało kto podołałby koordynacji myślenia i poruszania się po ukąszeniu, a biegając bezmyślnie można sobie zrobić większą krzywdę. Na szczęście ból trwa zaledwie kilka minut”.

WRÓĆ

Partnerzy

Bootstrap Slider